Dzisiaj kilka
słów o tabletkach, które brałam na podtrzymanie ciąży. Kto śledzi mojego bloga
wie, że druga moja ciąża była bliźniacza.
Wiadomo, ciąża mnoga zawsze wiąże się z dużym ryzykiem. Przede wszystkim mam tu
na myśli problemy z donoszeniem ciąży czy zagrożenie przedwczesnym porodem.
Dlatego lekarz już na pierwszej wizycie zapisał mi Duphaston.
Wielu
ginekologów zapisuje ten lek ciężarnym w ciążach zagrożonych lub podwyższonego
ryzyka. Substancja zawarta w Duphastonie to dydrogesteron. Jest to syntetyczny
odpowiednik progesteronu. W pierwszym trymestrze, jeszcze zanim wytworzy się
łożysko, lek pozwala na podtrzymanie ciąży. W kolejnych trymestrach hamuje
skurcze macicy, co z kolei zapobiega przedwczesnemu porodowi.
Ja
przyjmowałam Duphaston przez pierwszy trymestr oraz przez część drugiego. Nie
odczuwałam żadnych skutków ubocznych, choć wiem, że czasem dziewczyny narzekają
na nudności, bóle głowy czy brzucha.
Warto
pamiętać o przestrzeganiu dawkowania. Po pierwsze, dawkowanie zgodne z
zalecaniami lekarza może zmniejszyć ryzyko pojawienia się skutków ubocznych. Po
drugie, w przypadku Duphastonu, przekroczenie dawki może zagrażać zdrowiu.
Pewnie
wiele z Was może mieć obawy przed przyjmowaniem leków w ciąży. Pamiętajcie,
lekarze wiedzą, co robią.
