facebook

Kanał You Tube

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Ból po cesarskim cięciu





Nie będę ukrywać, że marzyłam o porodzie naturalnym. Jednak ze względów medycznych oba moje porody zakończyły się cesarskim cięciem. O wyższości porodu naturalnego nad cesarką z pewnością jeszcze napiszę w osobnym poście. Dziś jednak o bólu. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że po cesarskim cięciu trzeba się z nim zmierzyć. Przyznam, że z zazdrością patrzyłam na dziewczyny po porodzie naturalnym, które w kilka godzin po narodzinach dziecka miały mnóstwo siły i mogły same zajmować się swoimi pociechami. Ja przez kilkanaście godzin musiałam leżeć plackiem.
Po cięciu przez pierwszą dobę otrzymuje się kroplówki z lekami przeciwbólowymi, w tym z morfiną. Wtedy bólu nie czuć. Problem pojawia się po 24 godzinach, kiedy trzeba wstać z łóżka a organizm odmawia posłuszeństwa. Po przewiezieniu z sali pooperacyjnej na normalną salę zaczyna się walka z bólem. Możemy wtedy brać leki przeciwbólowe – zwyczajowo jest to ketonal lub paracetamol. Jeśli są one podawane w równych odstępach czasu wówczas można utrzymać stałe stężenie i ból jest znośny. Jeśli nie zaczyna się problem. Po kolejnych dwóch dobach nie otrzymujemy już leków przeciwbólowych, chyba że na własne żądanie. Jestem odporna na ból, ale ten był naprawdę trudny do zniesienia. Już po wyjściu ze szpitala zmagałam się z trzema rodzajami bólu, które często nakładały się na siebie:

  • bólem w miejscu cięcia
  • bólem obkurczającej się macicy
  • bóle, zmieniających swoje położenie jelit.

Po tygodniu ból jelit ustąpił, a po kolejnych 3-4 dniach bóle w miejscu cięcia i obkurczającej się macicy stały się do zniesienia.
Przyznam, że trudno jest zajmować się dziećmi, kiedy każdy ruch sprawia ból. Początkowo nawet wstanie z łóżka było problematyczne. Na szczęście to mija. W takiej sytuacji można uzbroić się w cierpliwość oraz leki przeciwbólowe.

49 komentarzy:

  1. Chyba co szpital to inne zwyczaje. Nie dostawałam kroplówki z lekami tylko nawodnienie. Morfina w zastrzyku. Po 12 godzinach mogłam chodzić a przeciwbólowe na życzenie. Czułam się świetnie, nic nie bolało. I zaletą było to, że mogłam swobodnie siadać :-)
    Dużo siły Ci życzę i już żadnego bólu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci dobrej formy po cesarskim cięciu. Jak widać co szpital to inne zwyczaje. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. To prawda- ten ból mija. Każdy dzień to mniej bólu. Takie miałam wrażenie jak jeszcze bylam w szpitalu. Wprawdzie ja jak mnie wypuścili do domu już normalnie funkcjonowałam i prawie nic mnie nie bolało, to pierwsze dni były ciężkie. No ale trzeba się z tym liczyć, bo to jednak powazna operacja.
    Ale myślę że taki motywator w postaci dziecka sprawia że każdy ból przestaje istnieć jak trzeba się podnieść :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdą jest, że cesarskie cięcie to poważna operacja. Niestety, wiele osób o tym zapomina. Zgadzam się z Tobą, że dziecko to największy motywator:)

      Usuń
  3. Rodziłam siłami natury więc nie znam tego bólu. Ale współczuje bo z tego co piszesz to męka. Ale na szczęście mija. Pozdrawiam i całusy dla maluszków :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że ból mija jest najbardziej pocieszające:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Cześć, wiem że Wasze historie sa już bardziej archiwalne a o bólu zapewnie juz zapomnialyscie. pisze w imieniu swojej siotry, tydzien temu miała druga cesarkę. Do dnia dzisiejszego utrzymuje się bol w okolicach jelit, bol jest tak mocny, ze siostra zaczyna sie dusić, twarz wykrzywia się z bolu i szczękoscisk. nie wspomne o braku sil- na jedzenie, na wstawanie do dzieci itd. To moja siostra i wiem, że jest mocna kobieta i nie poddaje sie łatwo, ale teraz widze ze musi naprawde cierpiec. Lekarze mowia , że musi to "rozruszać". ja osobiscie boje sie, ze skonczy sie to tragedia, ze w ktoryms momencie "skreca sie" jelita. Chcialabym abyscie zabraly glos- napiszcie mi jak mocno Was bolalo...czy mialyscie chwile, ze myslalyscie ze to wlasnie wasz koniec....

      Usuń
    3. Od mojego porodu minęło już kilka miesięcy. Ból jelit był koszmarny i będę o nim pamiętała chyba zawsze. Ten ból przeszedł po ponad tygodniu, Tak, miałam takie myśli, niestety. Przy pierwszej cesarce trwał znacznie krócej. Minął sam z siebie. Trzymam kciuki, żeby u Twojej Siostry też szybko minął. Chwilową ulgę przyniosła mi lewatywa - po pierwszej ciąży pomogła lewatywa w szpitalu, po drugiej kupiłam specjalny zestaw w aptece bo w domu nie mogłam wytrzymać z bólu.

      Usuń
  4. Bardzo chciałabym rodzić naturalnie. Piekielnie boje się tego bólu, bo nie jestem zbyt wytrzymała :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy porodzie naturalnym można skorzystać ze znieczulenia. Podobno znacznie zmniejsza ból. Pozdrawiam!

      Usuń
  5. współczuję... na szczęście wszystko się goi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak:) Z każdym dniem jest lepiej.

      Usuń
  6. Ja jestem bardzo odporna na ból i nie brałam żadnych środków jak juz odlaczyli je lekarze, jednak zgieta w pół chodziłam półtorej miesiąca. Dobrze, że o tym piszesz bo niektórym sie zdaje ze po CC to się zrywa jak naowonarodzony i jest super extra luz. Nic z tych rzeczy. Mnie w dodatku źle zszyli, rana zaropiala, saczyla sie, obawiano się nawet że sie otworzy. Zagoilo się, ale mam bliznowca wielkości tłustej dzdzownicy... A ponieważ jestem bardzo szczupła, po prostu widać ten wałek pod majtami bo odstaje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że zabrałaś głos w dyskusji. Myślę, że trzeba o tym pisać, bo wiele osób myśli, że cc to nic nieznaczący zbieg, a to przecież poważna operacja, która ma swoje konsekwencje dla naszego organizmu. Do tego dochodzą jeszcze powikłania. Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Brzmi przerażająco, ale to chyba dlatego, że jeszcze nie w głowie mi macierzyństwo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że to jest trochę przerażające. Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Wiele kobiet ma duże problemy z bólem po cesarce, czasem nie goi się dobrze cięcie itd. Trzymaj się mocno mamusia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nie zawsze wszystko przebiega tak jakbyśmy tego chciały. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  9. Jestem po porodzie naturalnym, od razu po porodzie mogłam góry przenosić. Miałam problem tylko z bólem krocza po szyciu, musiałam szukać odpowiedniej pozycji do siedzenia :). Współczuję ,ale na szczęście szybko się o bólu zapomina i cieszy się dzidziusiem i planuje kolejną ciążę, choć zarzekało się że nigdy więcej :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli potwierdzasz moją tezę, że po porodzie naturalnym szybciej dochodzi się do siebie. Prawdą jest, że radość posiadania dzieci wynagradza wszelkie cierpienie:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  10. Super, że piszesz o takich sprawach. Te kwestie (jeszcze) nas nie dotyczą a przecież dobrze wiedzieć już co nieco na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że lepiej wiedzieć:) Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Słyszałam o tym, że po cesarce trzeba leżeć bez żadnego ruchu dwanaście godzin. Przeraż mnie to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie tak jest. Na szczęście czas szybko mija:) Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Moje dwa porody były naturalne, nie wiem co to ból po cesarce ale znam osoby które się skarżą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób odczuwa podobne dolegliwości dlatego zdecydowałam się o tym napisać.

      Usuń
  13. ja też nie za miło wspominam ból po CC, najgorsza jest totalna znieczulica personelu-boli cię, ale zasuwaj, jak urodziłaś dziecko
    u mnie najdłużej utrzymywał się ból...panewek biodrowych, na szczęście obecnie już śladowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ból jest koszmarny. Dobrze, że z czasem mija. Zgadzam się z Tobą, że personel często nie wykazuje się empatią. Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Współczuję :(
    Choć wiem, że są osoby, które np. CC zniosły lepiej niż poród SN. To chyba po prostu zależy od człowieka i od przypadku.
    Życzę szybkiego powrotu do pełni sił :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, że siły szybko wracają. Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Nie miałam pojęcia, że tak to boli po cesarski cięciu:( przykro to słyszeć:( również życzę powrotu do pełnego zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Współczuję, koleżanka miała CC i też narzekała na te bóle. Ja rodziłam naturalnie, ale bylam nacinana. Wszystko poszło dobrze, ale czasami gdy niechcący usiadłam na zszytej ranie to ból był ogromny. Pomimo tego, że bardzo dbałam o siebie i moją ranę wdało mi się małe zakażenie i przez kilka dni borykałam się z mega bolem, wtedy wchodziło w grę siadanie tylko na jednym pośladu i to po odpowiednio długim przygotowaniu się do tego siedzenia:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ból po porodzie, bez względu czy sn czy cc jest zawsze dużym problemem. Mama chce się zajmować dzieckiem, a musi walczyć z bólem.

      Usuń
  17. Nie mogę napisać, że wiem co czujesz....ale za to serdecznie współczuję. Trzymaj się dzielnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. To prawda, po drugim porodzie śmigałam od razu....

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiem coś o tym, tez miałam cesarkę. Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że nie ma co dochodzić który poród bardziej boli... każdy ma swoje bolesne strony. Po porodzie naturalnym się śmiga - heh faktycznie byłam zgięta wpół przez całe 2 tygodnie i nie mogłam plerów wyprostować, do tego wdało mi się zakażenie i 3 tygodnie antybiotyku dostałam, ledwo chodziłam, przez 3 miesiące na jednym pośladku siedziałam. Popękałam, ponacinano mnie, a jeszcze na końcu użyto próżnociągu bo dziecię było owinięte dwukrotnie pępowiną, więc i do tej pory boli (w intymnych sytuacjach), a minęło już 8 miesięcy. Żeby faktycznie się wypowiedzieć trzeba by było przeżyć dwa porody (i cc i sn), ja z mojej strony powiem, że poród naturalny to był zwierzęcy ból, ale nie wiem jak wygląda cesarka, więc absolutnie nie uznaję wyższości porodu sn od cc, bo tego po prostu nie wiem i nie mogę porównać). Najważniejsze to wrócić do zdrowia i w pełni sił zajmować się swoim skarbem :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. To wszystko jeszcze przede mną, ale mam nadzieję, że kiedyś tam będę miała możliwość rodzić naturalnie... Zdrówka kochana dla Ciebie i dzieciaków :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Współczuję Ci, ja jedynie mogę powiedzieć co to jest ból po cięciu krocza, które zostało zrobione zbyt ciasno powodując krwiaki, ale to pewnie pikuś z cesarką...rodziłam trzy razy i przy ostatnich dwóch porodach byłam w stanie po trzech godzinach zająć się dziećmi...

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam nadzieję, ze szybko się zregenerujesz. Pamiętam jak moja mama miała cesarkę przy porodzie brata i pamiętam ,że było ciężko.

    OdpowiedzUsuń
  24. Współczuje, przyznam że sama marzyłam o cesarce i prosiłam w szpitalu żeby mi ją zrobili, ale teraz jestem szczęśliwa że urodziłam naturalnie, bo jednak ból jest o wiele mniejszy

    OdpowiedzUsuń
  25. Po moim cc kazali mi już wstać na nogi po 12 godzinach, myślałam że padnę z bólu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Uważam że nie powinno tak być. Ból może człowieka wykończyć wiem coś o tym.Szybkiego powrotu do sił życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Też jestem po 2 cięciach, ale nie wspominam tego jako tragedię. Raczej wybawienie od naturalnego porodu. Mam niski próg bólowy, ale wszystko dało się znieść. Po 3 dobie do domku i trzeba sobie radzić samej z 2 dzieci. Ja jestem za cesarką. Może dlatego, że gdyby poczekano z pierwszym porodem jeszcze z 10 min nie miałabym swojego 8 letniego już szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam porownanie dwoch powodów jeden sn a drugi cc ( ze wskazan medycznych). Zdecydowanie jestem za porodem sn, mimo ze starsza corka urodzila sie duza, bylam nacinana, byl problem z siadaniem i chodzeniem ale szubciej doszlam do siebie. Drugi porod cc wspominam jako koszmar, bez lekow przeciw bólowych mega ból, problemy ze wstawaniem, chodzenie zgietym w pół. ...dochodzilam do siebie ponad miesiac. A mam bardzo wysoki prog bolu. Za zadne pieniadze swiata bym sie nie zgodzila na kolejne cc.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja z kolei od samego początku marzyłam o cesarce, a wyszło jak zwykle...:)
    Mam nadzieję, że po dolegliwościach bólowych nie ma już śladu!:)

    OdpowiedzUsuń