facebook

Kanał You Tube

środa, 8 kwietnia 2015

Bliźniaki – lokalni celebryci



Dziś chciałabym się z Wami podzielić tym, jak inni ludzie odbierają bliźniaki i ich rodzinę. Ciąże mnogie trafiają się średnio raz na 80 urodzeń. To, że nie jesteśmy jednak tacy wyjątkowi okazało się w szpitalu. W ciągu mojego 10-dniowego pobytu urodziły się aż cztery pary bliźniąt. To sporo. Tak więc nie byliśmy jedyni. Co więcej, tego samego dnia co ja bliźniaki urodziła jeszcze jedna kobieta.
Jak inni ludzie odbierają rodziny posiadające bliźniaki? Bardzo pozytywnie. Przyznam, że jestem tym odbiorem mile zaskoczona. Wiele osób ogląda się na nas z samochodów. Osoby spotkane na ulicy czy w sklepie pytają o płeć dzieci, czasem o imiona i zaglądają do wózka. Optymistycznie na nas widok reagują także dzieci w przedszkolu, co z kolei sprawia, że moje starsze dziecko jest wyraźnie zadowolone z faktu, że ma rodzeństwo.
Do tej pory wszystkie komentarze były miłe. Przyznam, że czujemy się wszyscy jak lokalni celebryci i wzbudzamy niemałe zainteresowanie. Wszędzie, gdzie się pojawiamy witają nas uśmiechy. Czujemy też na sobie wzrok innych osób. Nawet nie denerwuje mnie, gdy obcy ludzie pytają: chłopcy czy dziewczynki? Zupełnie jakby nie było innej opcji:)
Kilkakrotnie spotkałam się też z sytuacją, w której obce osoby mówią mi, że w ich rodzinie też są bliźniaki. Czasem dzielą się swoimi spostrzeżeniami na temat swoich bliskich. To bardzo sympatyczne.
Zdarzą się też, że na widok podwójnego wózka niektóre osoby martwią się i współczują mi mówiąc, że musi mi być ciężko. Pytają też kto mi pomaga. Jak odpowiadam, że mąż jak wróci z pracy to widzę na ich twarzach grymas niedowierzania. Wiele osób wyobraża sobie, że życie z bliźniakami jest ekstremalnie trudne i pełne wyrzeczeń. Dziwią się, że nie narzekam. Ale jak ma być inaczej, skoro dzieci nie dają mi w kość, są spokojne i dużo śpią? Sąsiedzi dziwią się, że nie słychać dziecięcych wrzasków. Przyznam, że sama spodziewałam się, że będzie bardzo ciężko. Jednak jestem mile zaskoczona. Pewnie nie wszyscy mają tak łatwo. Znam mamy bliźniąt, którym pomaga cała rodzina, a one i tak są zmęczone i ciągle narzekają. To chyba zależy od podejścia i od dzieci.

32 komentarze:

  1. Świetnie, że sobie radzisz i masz tak pozytywne podejście do wychowania 2 maluchów.
    Zawsze na widok "double trouble" się uśmiecham. Przecież to podwójne szczęście. W mojej rodzinie również są bliźniaki, parka. Ich mama przez większą część dnia też daje radę sama. Jak się chce to można.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że można. To kwestia nastawienia i podejścia:)

      Usuń
  2. masz bardzo fajne podejście :) super oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Mam nadzieję, że to się nie zmieni.

      Usuń
  3. Super, że przełamujesz stereotyp, ja też słyszałam raczej narzekania mam bliźniąt:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju, dawno mnie nie było w blogowym świecie i tyle przegapiłam. Przede wszystkim serdecznie gratuluję Z powodu narodzin Bliźniąt. Przed moją przerwą blogową był dopiero etap ciąży. CiesZę się, że Twoje Maluszki są spokojne i nie dają w kość. Super! W sumie rzadko ma się okazję spotkać Bliźniaki, wiec sie nie dziwie, ze jest Nimi niemałe zainteresowanie :) poZdrawiam cieplutko! Zapraszam w wolnej chwili do mnie. Megly.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) Dobrze, że wróciłaś. Już do Ciebie zaglądam:)

      Usuń
  5. Z takim nastawieniem wszystko przychodzi łatwiej. Mam trójkę dzieciaków w różnym wieku i wiem, że nie jest łatwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oprócz bliźniaków mam jeszcze jedno dziecko więc liczebnie tyle samo co Ty. Nie zawsze jest łatwo, ale za to jest wesoło:)

      Usuń
  6. Niby nie taka rzadkość, a jednak dla ludzi "sensacja". Jedni przejdą obok obojętnie, inni zaś będą wpychać głowy do wózka i zarzucać pytaniami.
    W szkole miałam w klasie też bliźniaków...i teraz ciekawostka. Była ich w domy szóstka braci....w odstępach rocznych , trzy pary bliźniaków. Swoją drogą współczuję tej kobiecie.... Ale do rzeczy....bliźniaki dwujajowe w każdej parze, ale można ich było pogrupować...w każdej parze był jeden brat identyczny jak dwójka z pozostałych par. Reasumując....jak się zobaczy trzech braci N...po jednym z każdej pary to ma się wrażenie jakby to były trojaczki, tak są do siebie podobni. Teraz to się oni sami śmieją, że to były dwie pary trojaczków a nie trzy bliźniaków. Jaka to natura bywa zaskakująca. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany! A to historia! Mama trzech par bliźniaków powinna grać w gry liczbowe. Tyle szczęścia:) Słyszałam o rodzinach, które mają dwie pary bliźniąt, ale o trzech nie słyszałam. Natura zaskakuje to prawda:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Bardzo fajnie, że masz takie spokojne dzieci i sobie radzisz ze wszystkim :) Nie powiem, aż zazdroszczę trochę. Mój drugi syn dawał mi popalić, oj dawał przez kilka miesięcy ( tak od 3 do 8-9), gdyby nie chusta bym na głowę dostała chyba :) A tak zamotałam i był względny spokój przez jakiś czas. Teraz ma 13 miesięcy i zupełnie inne dziecko się zrobiło :) Życzę Ci by nadal były takie spokojne i dawały mamie odpoczywać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Mam nadzieję, że tak dalej będzie. Ja dużo czasu spędzam na przytulaniu Maluchów i chyba dzięki temu są spokojne.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Fajnie, że tak dobrze sobie radzisz a maleństwa zdrowo rosną. Jesteście popularni i powiem Ci, że zauważyłam że teraz rodzi się znacznie więcej bliźniaków :-) miłego dnia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bliźniaków przybywa:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. świetnie, że nie jest tak cieżko, ja bym sobie wyobrażała, że to dla jednej osoby niewykonalne zadanie:) ale pewnie lżej też dlatego, że masz już doświadczenie. tak trzymać!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda:) Nie ukrywam, że gdyby to były moje pierwsze dzieci byłoby mi ciężko:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Kiedyś sama marzyłam żeby mieć bliźniaki :-).

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kiedyś o tym dużo myślałam, bo genetycznie jestem obciążona bliźniakami. Chyba bym się ucieszyła i miała ciążę z głowy bo planuje dwójkę dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się że masz spokojne dzieciaczki bo ja sama, byłabym przerażona czy sam sobie radę. Jesteś fajną i silną babką:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lokalni celebryci? Jesteśmy już do tego przyzwyczajone do tego stopnia, że w ogóle nie zwracamy uwagi na komentarze ludzi obok. Nie z chamstwa czy coś takiego ale po prostu jesteśmy zaczepiane bardzo często a czasem chciałybyśmy się skupić nad tym co robimy :P Dzieci bliźniąt jest coraz więcej i też często zatrzymujemy się aby porozmawiać z rodzicami takich maleństw (szczególnie gdy jesteśmy w szpitalu i akurat mamy przydzielony oddział położniczy/pediatryczny). Zawsze jesteśmy odbierane baardzo pozytywnie a tacy rodzice mają mnóstwo pytań :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widocznie świetnie sobie radzisz z dzićmi jak nie wrzeszczą...znajomej bliźniaki, masakra, ale to chyba zalezy od podejścia...

    OdpowiedzUsuń
  15. Podziwiam i gratuluje podejścia, siły i cierpliwości :)) Ja w ogóle nie mam doświadczenia w tej kwestii, więc ciężko mi się wypowiadać, ale widzę, że Ty świetnie dajesz sobie radę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne podejście. Kiedyś chciałam mieć bliźniaki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super że ludzie tak sympatycznie reagują :-) Już chyba kiedyś pisałam, że wokół mnie jest całkiem sporo bliźniaków ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czyli masz bliźnięta (jeśli rozumiem, że chłopiec i dziewczynka). Super, że tak sobie radzisz a pomoc rodziny jest nieodzowna i dobrze, bardzo dobrze że ją otrzymujesz. Bywają kobiety, które na siłę nie chcą sobie pomóc, bo "muszą" sobie radzić i potem tylko narzekają jak to im źle, ciężko i nikt im nie pomaga. Znam taką jedną, nie nie jedną, nawet kilka, ale ci....... Trzymam za Was kciuki, całuję i ściskam i dalszego powodzenia życzę. :*

    OdpowiedzUsuń
  19. wszystko fajnie, ale jednak dwójka małych dzieci to podwójna odpowiedzialność i jeszcze więcej obowiązków. Naprawdę podziwiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie! Ja znam z widzenia 2 pary bliźniaków, jakoś mało bliźniąt w mojej okolicy...

    OdpowiedzUsuń
  21. Blizniaki to podwojne szczescie. Szczerze podziwiam,ja czasem ma dni ze z jednym gagatkiem lecę w kosmos;)

    OdpowiedzUsuń