facebook

Kanał You Tube

wtorek, 10 lutego 2015

Małopłytkowość w ciąży – przyczyny i rodzaje



 Małopłytkowość (trombocytopenia) to inaczej zmniejszenie liczby płytek krwi. Jest ona niebezpieczna zwłaszcza w ciąży. Problem ten dotyka 5-8% ciężarnych.  Można wyróżnić trzy rodzaje małopłytkowości:

  • incydentalna małopłytkowość ciążowa – dotyczy blisko75% wszystkich przypadków, ma łagodny przebieg
  • małopłytkowość związana z nadciśnieniem indukowanym ciążą – to blisko 20%
  • małopłytkowość na tle immunologicznym – 5 % przypadków.

W przypadku małopłytkowości łagodnej przebiega ona bezobjawowo, czasem występują krwawienia po urazie. Umiarkowana małopłytkowość cechuje się niegroźnymi krwawieniami. Z kolei ciężka małopłytkowość grozi śmiertelnym krwotokiem. Jej objawy to plamy na skórze oraz samoistne krwawienia z błon śluzowych. Małopłytkowość czasem prowadzi do anemii.

Ciężarne z łagodną małopłytkowością zwykle nie wymagają leczenia. W cięższych przypadkach stosuje się steroidy i immunoglobuliny, a czasem również azatioprynę oraz splenektomię (chirurgiczne usunięcie śledziony).

Małopłytkowość u ciężarnych bywa następstwem aktywacji płytek w krążeniu łożyskowym. Zwykle pojawia się od II trymestru ciąży i nasila się w czasie porodu. Małopłytkowość przebiega bezobjawowo i często normalizuje się po porodzie (zwykle płytki normalizują się od 1 do 6 tygodni po porodzie).

czwartek, 5 lutego 2015

Czego nie mówić kobiecie w ciąży?



Kobieta w ciąży narażona jest na różne komentarze zarówno osób znajomych, jak i zupełnie obcych. Jedne są miłe, a inne niestosowne. Dziś o tych drugich. Przyznam, że w obu ciążach zdarzało się, że ktoś mniej lub bardziej świadomie wyprowadził mnie z równowagi swoimi słowami. Wiadomo – kobieta w ciąży pod wpływem szalejących hormonów jest mniej odporna na komentarze innych.
Oto moje subiektywne zestawienie tekstów, których nie powinno się mówić ciężarnym:

  • Ale masz ogromy brzuch.
  • To bliźniaki? (dotyczy ciąży pojedynczej)
  • Będziecie mieli dziewczynkę? (w myśl zasady, że córka zabiera urodę mamie, a syn dodaje)
  • Ale wybraliście imię! Ja bym tak dziecka nie skrzywdziła.
  • Nie za wcześnie/za późno na ciążę?
  • Niedługo rodzisz?
  • Ciąża to nie choroba.
  • Kiedy planujecie kolejne dziecko?
  • Nie boisz się porodu?
  • Nie boisz się rozstępów?
  • Nie wyglądasz aż tak źle jak myślałam.
  • Jak się pomieścicie w Waszym małym mieszkanku?

Ciekawa jestem czy macie jakieś propozycje do mojego zestawienia? A może same słyszałyście teksty, które doprowadziły Was do furii?

sobota, 31 stycznia 2015

Pasta z jarmużu



Jarmuż to warzywo, które jest źródłem wielu cennych witamin i mikroelementów, m.in. żelaza, witaminy K i C, a także wapnia. Świetnie nadaje się nie tylko dla ciężarnych. Jakiś czas temu pokazałam Wam jak szybko można przygotować zdrowe chipsy z jarmużu. Tym razem proponuję Wam pastę kanapkową. To ekspresowa wersja. Lubię pasty bo to miła odmiana od wędliny czy sera, które zazwyczaj goszczą na kanapkach.

Składniki:
5 liści jarmużu
6 pomidorów suszonych
1 łyżka oliwy (możecie użyć tej ze słoiczka z pomidorami)
2 łyżki pestek słonecznika
szczypta soli


1.Na rozgrzaną patelnię wsypuję pestki słonecznika. Co chwilę potrząsam. Pestki prażę 5 minut.
2.Do wysokiego naczynia przekładam liście jarmużu bez włókiem. Dodaję suszone pomidory oraz oliwę. Blenduję.
3. Dodaję część prażonych pestek i sól. Blenduję.
4.Przekładam na talerz i dekoruję pozostałymi pestkami.
Smacznego!

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Ból po cesarskim cięciu





Nie będę ukrywać, że marzyłam o porodzie naturalnym. Jednak ze względów medycznych oba moje porody zakończyły się cesarskim cięciem. O wyższości porodu naturalnego nad cesarką z pewnością jeszcze napiszę w osobnym poście. Dziś jednak o bólu. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że po cesarskim cięciu trzeba się z nim zmierzyć. Przyznam, że z zazdrością patrzyłam na dziewczyny po porodzie naturalnym, które w kilka godzin po narodzinach dziecka miały mnóstwo siły i mogły same zajmować się swoimi pociechami. Ja przez kilkanaście godzin musiałam leżeć plackiem.
Po cięciu przez pierwszą dobę otrzymuje się kroplówki z lekami przeciwbólowymi, w tym z morfiną. Wtedy bólu nie czuć. Problem pojawia się po 24 godzinach, kiedy trzeba wstać z łóżka a organizm odmawia posłuszeństwa. Po przewiezieniu z sali pooperacyjnej na normalną salę zaczyna się walka z bólem. Możemy wtedy brać leki przeciwbólowe – zwyczajowo jest to ketonal lub paracetamol. Jeśli są one podawane w równych odstępach czasu wówczas można utrzymać stałe stężenie i ból jest znośny. Jeśli nie zaczyna się problem. Po kolejnych dwóch dobach nie otrzymujemy już leków przeciwbólowych, chyba że na własne żądanie. Jestem odporna na ból, ale ten był naprawdę trudny do zniesienia. Już po wyjściu ze szpitala zmagałam się z trzema rodzajami bólu, które często nakładały się na siebie:

  • bólem w miejscu cięcia
  • bólem obkurczającej się macicy
  • bóle, zmieniających swoje położenie jelit.

Po tygodniu ból jelit ustąpił, a po kolejnych 3-4 dniach bóle w miejscu cięcia i obkurczającej się macicy stały się do zniesienia.
Przyznam, że trudno jest zajmować się dziećmi, kiedy każdy ruch sprawia ból. Początkowo nawet wstanie z łóżka było problematyczne. Na szczęście to mija. W takiej sytuacji można uzbroić się w cierpliwość oraz leki przeciwbólowe.