Łączna liczba wyświetleń
sobota, 23 grudnia 2017
piątek, 7 lipca 2017
Kwiaty cukinii w cieście
Kilka lat
temu na bazarze dostrzegłam zupełnie mi nieznane kwiaty. Okazało się, że to
kwiaty cukinii. Wielokrotnie żałowałam, że nie kupiłam chociaż kilku. W tym
roku postanowiłam posadzić cukinie w skrzynkach na balkonie. Nie po to, by wyhodować
same cukinie, a właśnie dla kwiatów. Długo zastanawiałam się, co z nich zrobić.
Ostatecznie padło na cisto naleśnikowe. Powiem Wam, że kwiaty cukinii w cieście
robi się prosto, szybko, a ich smak jest wyborny.
Składniki:
5 kwiatów
cukinii
3 łyżki
oleju
1 jajo
1/3
szklanki mąki
2 łyżki
mleka
szczypta soli
1.Z
wnętrza kwiatów usuwam pręciki i całość myję.
2.Na
patelni rozgrzewam olej. W tym czasie łączę mąkę, jajo, sól i mleko. Ma z nich
powstać gęste ciasto naleśnikowe.
3.Kwiaty zanurzam
w cieście.
4.Przekładam
na rozgrzany olej i smażę na delikatnie brązowy kolor z obu stron.
Właśnie tak
prezentują się moje kwiaty cukinii w cieście naleśnikowym. Smacznego!
czwartek, 23 lutego 2017
Mini pączki na Tłusty Czwartek
Dziś Tłusty Czwartek więc nie może
zabraknąć słodkości. Proponuję Wam prosty przepis na mini pączki. Nie są trudne
do wykonania i wychodzą doskonałe. Jak zrobić takie pączki? To bardzo proste.
Składniki:
50 g drożdży
5 łyżek cukru
2 żółtka
2 ½ szklanki mąki
3 łyżki masła (roztopionego)
1 szklanka mleka
olej do smażenia
Opcjonalnie do lukru:
Sok z połowy cytryny
6 łyżek cukru pudru
Przepis jak zrobić lukier znajdziecie
tutaj.
1.Z drożdży, 1 łyżki cukru i kilku łyżek
mleka robię zaczyn i zostawiam do wyrośnięcia. W osobnym naczyniu mieszam
wszystkie pozostałe składniki (zostawiam trochę mąki do podsypania stolnicy) i
dodaję drożdże. Odstawiam do wyrośnięcia na około 1 godzinę.
2. Ciasto zagniatam i rozwałkowuję na około
2 mm. Kieliszkiem wykrawam kółka.
3. Na rozgrzany olej wrzucam kółka z ciasta
i smażę aż się zarumienią. Uwaga, trwa to tylko chwilę.
4. Pączki przekładam na talerz wyłożony
ręcznikami papierowymi.
5. Polewam lukrem i gotowe.
Smacznego!
wtorek, 31 stycznia 2017
Sposoby na szybkie zasypianie dzieci
Usypianie
dzieci nie jest prostym zadaniem. Zwłaszcza jak się ma więcej niż jedno
dziecko. Co zrobić, żeby nie tracić całego wieczoru na układanie dziecka do
snu? Jak sprawić, by zasypianie było przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem?
I co zrobić, żeby obyło się bez płaczu?
Rytuały
Rytuały
są bardzo ważne dla dzieci. Sprawdzają się zarówno przy dwulatkach, jak i
sześciolatkach. Dzieci czują się bezpiecznie, kiedy wiedzą co je czeka. Warto
więc wypracować własne rytuały. U nas zaczynamy od kąpieli. Potem wszystkie
dzieci dostają ciepłe kakao. Na koniec tata czyta im bajki. Potem przez kilka
minut zostawiamy im włączone światło. I tyle. Do tego stała pora, o której
dzieci kładziemy do łóżek i dużo cierpliwości.
Przewietrzenie
pokoju
Wiele
osób o tym zapomina. Warto, żeby w pokoju było świeże powietrze, wtedy łatwiej jest
dzieciom zasnąć. Należy też pamiętać o niezbyt wysokiej temperaturze.
Ciepła
kąpiel
Ciepła
kąpiel przed położeniem dzieci spać to podstawa. To chwila na relaks i zabawę. Po
niej standardowe zabiegi pielęgnacyjne, ulubiona piżamka i możemy przejść do
kolejnego punktu.
Ciepłe
kakao
Już w
łóżku, po kolacji i kąpieli, dzieci dostają ciepłe kakao. Dzięki niemu lepiej
śpią i łatwiej zasypiają. Wcześniej był to budyń lub owsianka. Ale kakao lubią
najbardziej.
Czytanie bajek
U nas za
ten punkt programu odpowiada tata. Dzieci słuchają bajek leżąc lub siedząc w
łóżkach. Nie ma przymusu leżenia.
Chwila na
wyciszenie
Po
lekturze nie zagaszamy dzieciom od razu światła. Przez kilka minut leżą w
łóżeczkach lub bawią się w nich. Obowiązkowo każde z misiem. Potem jeszcze
buziaki na dobranoc i zgaszamy.
Konsekwencja
Po
zgaszeniu światła często dzieci wołają nas do siebie. Mają wówczas milion ważnych
spraw lub koniecznie do zaśnięcia potrzebują dawno niewidzianego pluszaka,
samochodu, itp.
Warto też opracować swój własny plan działania i trzymać się
go. Jeśli raz zrobimy wyjątek i np. pozwolimy dziecku z nami spać trudno będzie
mu zrozumieć, że kolejnej nocy już nie może. Dlaczego, przecież wczoraj mógł?
U nas
zarówno starszy syn, jak i bliźniaki śpią w swoich łóżkach od początku. Nie
znaczy to, że w nocy lub nad ranem nie lądują w naszym łóżku. Ale to już temat
na zupełnie inny post.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
