facebook

Kanał You Tube

niedziela, 12 października 2014

Konkurs




Zapraszam wszystkich Czytelników mojego bloga do wzięcia udziału w konkursie. Zgodnie z zapowiedzą nagrody są trzy – to opakowania krochmalu do kąpieli dla niemowląt i dzieci Ninio BIOlife (po 5 saszetek każde), o którym pisałam tutaj. Pytanie konkursowe brzmi: jak wygląda kąpiel Twojego dziecka?

Oto regulamin:
1.Organizatorem konkursu jest autorka bloga www.ciazowezachcianki.blogspot.com.
2.Udział w konkursie może wziąć każdy kto mieszka w Polsce, również osoby, które nie prowadzą własnych blogów.
3.Konkurs trwa od 12.10.2014 do 19.10.2014.
4.Osoby biorące udział w konkursie muszą być obserwatorem mojego bloga. Miło mi będzie jeśli polubicie mój profil na FB. Umieszczanie bannera konkursowego nie jest warunkiem konieczny, ale będzie mi  bardzo miło, jeśli to zrobicie.  
5.Pełne zgłoszenie do konkursu zawiera odpowiedź na pytanie konkursowe oraz mail. Zgłoszenie proszę umieszczać w komentarzu pod postem.
6.Zwycięzcę wybierze autorka bloga.
7.Wyniki konkursu zostaną opublikowane do 5 dni od daty zakończenia konkursu.
8.Zwycięzca jest zobowiązany w terminie 7 dni od ogłoszenia wyników konkursu do przesłania swoich danych adresowych na mail: ciążowe.zachcianki@gmail.com

Nagrody otrzymałam dzięki uprzejmości firmy Adamed.
Zapraszam do udziału w konkursie!

23 komentarze:

  1. Zgłaszam się:)
    U nas za kąpiel odpowiada mąż. W wannie lądują statki i zwierzątka. Zwykle trwa bitwa morska z dużą ilością piany:) Jest przy tym dużo gwaru i śmiechu. Większość wody po takiej kąpieli znajduje się na podłodze, ale radość mojego dziecka jest bezcenna.
    a.m.paprocka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ten konkurs. Taki krochmal bardzo by nam się przydał. Nasza kąpiel jest nieprzewidywalna, nigdy nie wiadomo, co się może stać. Do kąpieli używamy wszystkiego, co jest pod ręką. Najczęściej jest to mydelniczka z mydłem i wszystkie kosmetyki poustawiane na wannie. Moja córka uwielbia się kąpać i najchętniej spędzałaby w wannie całe godziny. Oto mój mail: marta.kroll80@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Konkurs bardzo ciekawy. Nasza kąpiel wygląda tak, że odpowiednio wcześniej staramy się naszą Natalkę do niej przygotować poprzez odpowiednie opowiadania czy zabawy pod kranem. W dalszej części kąpielą staramy zajmować się wspólnie, organizujemy dużo zabaw, bo gdy mała jest uśmiechnięta i chce się bawić kąpie się ją o wiele prościej, ona rzuca sobie piłeczką w kosmetyki, a my mamy czas na wyszorowanie plecków, kiedy na pleckach obserwuje gwiazdki, które mamy na suficie my myjemy jej brzuszek ;) Kąpiel kończymy delikatnym wytarciem i do łóżek! :)
    mail: lenagrabek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. My w ostatnim czasie synka kąpaliśmy dość rzadko z powodu choroby, wcześniej jednak w zasadzie robiliśmy mu prysznic nad wanną, obecnie małą wanienkę wstawiamy do dużej i może maluch chlapać wodą do woli;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po brzegi w wannie czeka już piana
    To znak, że kąpiel będzie udana,
    Hop więc do wanny Jaś wchodzi szybko
    W wodzie jest małą, wesołą rybką!
    Woda cichutko robi KAP KAP
    A rączka Janka wesoło CHLAP CHLAP.
    Synuś radośnie chlapie w wanience
    Chętnie namydla buzię i ręce,
    Brzuszek, pępuszek, na główce puszek
    Wszystko jest w pianie z bańki mydlanej.
    Gąbką mięciutką myjemy leciutko
    Nosek, paluszki i malutkie nóżki,
    Myjąc ten nosek myjąc te nóżki
    Śmieją się do nas żółte kaczuszki.
    Po takiej kąpieli- bądźmy uczciwi
    Wszyscy jesteśmy bardzo szczęśliwi.
    Nasz maluch pachnący i odświeżony
    Z wanienki wychodzi zadowolony.
    A po kąpieli plecki i brzuszek dokładnie suszymy wśród miękkich poduszek,
    Po wieczornej tej kąpieli, Jaś wskakuje do pościeli
    Bajkę jeszcze poczytamy i do spania się udamy :)

    Zgłasza: Kinga Kasprzyk-Pawełczyk,
    mail: kiniap17@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas kąpiele wyglądają różnie,ponieważ moje dziecko ma bardzo wrażliwą skórę. Zaczyna się płaczem,gdyż podrażniona skóra szczypie i piecze,dlatego myjemy dziecko w krochmalu który robię sama.Teraz testujemy sode oczyszczoną do kąpieli i zobaczymy jak podziała na skóre.

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia :)
    Krochmalu już dawno nie używałam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym podzielić się swoimi wspomnieniami związanymi z pierwszą kąpielą mojej córeczki:
    Wróciliśmy z mężem ze szpitala i nie bardzo wiedzieliśmy, jak się zabrać za ten wieczorny rytuał;) To nasze pierwsze dziecko i oboje trochę się baliśmy. Z jednej strony w szpitalu zabronili moczyć pępka, z drugiej nie zaleca się także moczenia ramienia po szczepieniu, które Oliwka miała zrobione w szpitalu. Skoro więc woda nie może dosięgnąć tych 2 miejsc, to jak tego dokonać?;) Zabraliśmy się więc do dzieła, 4 ręce i 3kg maleństwo w wanience pełnej wody... Już na samym początku było pod górkę, bo mała zrobiła siku gdy tylko zanurzyliśmy ją w wodzie:) Krzyku było mnóstwo, a byliśmy pewni że co jak co, ale wode noworodek powinien lubić;P Udało nam się jednak umyć Malude i zadowoleni owineliśmy dzidzie ręczniczkiem. Co zrobiła wtedy Oliwka? Niezbyt pachnącą niespodzienke...;) Mieliśmy kolejną okazję, by tego samego dnia przećwiczyć Pierwszą (a raczej drugą) Kąpiel Maluszka:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam juz dzisiaj reklamę tego produktu na innym blogu :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę powodzenia wszystkim uczestnikom konkursu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale którego? Młody jak był mały, to miał takie zmiany, że nawet w zimnej wodzie płakał, że go piecze :( A młoda może ze swoją barbie syrenką z migającym ogonem siedzieć godzinami, trudno ją namówić do wyjścia z wanny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Krochmal jest naprawdę świetny, miałam okazję go wypróbować i szczerze polecam!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nasza kąpiel to cała wyprawa do łazienki. Idą w ruch zabawki, płyn do kąpieli, szampon, kule pieniące się.Dziewczyny nie chcą wyjść z kąpieli tak się im podoba.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepis na radosną kąpiel mojego maluszka.

    Składniki: jeden golasek, dwoje rodziców, duuuużo wody w brodziku, gumowa kaczuszka, myjka do kąpieli w kształcie pieska, magnetofon i magiczny żel do mycia.

    Wykonanie: słodkiego bobaska wkładamy do wody, temperaturę sprawdza rybka-termometr, włączamy magnetofon z ulubionymi piosenkami dziecka.
    Wrzucamy kaczuszkę, a następnie myjemy, pucujemy, szorujemy i szalejemy...
    Wesołe piosenki sprawiają, że nasza córeczka przebiera żywo rączkami i nóżkami w rytm muzyki.
    Stosowanie dobrych, pachnących i pieniących się kosmetyków to też podstawa udanej kąpieli. Magiczny żel tworzy chmury w wodzie, które fascynują Izunię.
    Przy tym uwielbia jak się ją myje i masuje myjką-pieskiem, którą tatuś zakłada na rękę jak pacynkę i robi dla niej małe przedstawienie. Piesek do niej mówi, śpiewa, łapie za rączki, całuje, tańczy, itd.
    Z kaczuszką nasza Niunia bawi się w ganianego, zabawka pływa po całym brodziku i cały czas wymyka się z śliskich rączek, a czasem ukrywa w pianie. Kiedy zostaje złapana, Izka daje jej całusa i kaczuszka znowu ląduje w wodzie.
    Kąpiel z tyloma atrakcjami to sama radość i przyjemność, zarówno dla nas jak i dla naszego maleństwa.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepis na radosną kąpiel mojego maluszka.

    Składniki: jeden golasek, dwoje rodziców, duuuużo wody w brodziku, gumowa kaczuszka, myjka do kąpieli w kształcie pieska, magnetofon i magiczny żel do mycia.

    Wykonanie: słodkiego bobaska wkładamy do wody, temperaturę sprawdza rybka-termometr, włączamy magnetofon z ulubionymi piosenkami dziecka.
    Wrzucamy kaczuszkę, a następnie myjemy, pucujemy, szorujemy i szalejemy...
    Wesołe piosenki sprawiają, że nasza córeczka przebiera żywo rączkami i nóżkami w rytm muzyki.
    Stosowanie dobrych, pachnących i pieniących się kosmetyków to też podstawa udanej kąpieli. Magiczny żel tworzy chmury w wodzie, które fascynują Izunię.
    Przy tym uwielbia jak się ją myje i masuje myjką-pieskiem, którą tatuś zakłada na rękę jak pacynkę i robi dla niej małe przedstawienie. Piesek do niej mówi, śpiewa, łapie za rączki, całuje, tańczy, itd.
    Z kaczuszką nasza Niunia bawi się w ganianego, zabawka pływa po całym brodziku i cały czas wymyka się z śliskich rączek, a czasem ukrywa w pianie. Kiedy zostaje złapana, Izka daje jej całusa i kaczuszka znowu ląduje w wodzie.
    Kąpiel z tyloma atrakcjami to sama radość i przyjemność, zarówno dla nas jak i dla naszego maleństwa.

    Adres e-mail juta18@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Naszego maluszka kąpiemy rodzinnie,czyli mama,tata i siostra:) Sprawia nam to radość a i synek jest szczęśliwy.
    Bąbelka w większości kąpie tatuś,bo jak zabiera się za to mama to się małemu nie podoba i się złości-woli tate.
    W między czasie starsza siostra śpiewa małemu piosenki.Jest taki radosny,kopie z radości nóżkami.

    daria443@amorki.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Kąpiel naszego maluszka przypomina często potop, brakuje tylko arki Noego ;) Najpierw synek ze śmiechem ucieka i muszę go gonić, żeby go do kąpieli rozebrać. A kiedy już wanienka jest pełna wody razem wrzucamy do niej zabawki. Synek wtedy chętniej wchodzi do wanny. I wtedy zaczyna się wesoła zabawa. Zabawki są kąpane i odgrywają różne role w wodnym teatrzyku ;) A kiedy coś pójdzie nie po myśli głównego reżysera – samochodziki i żabki zataczają piękny łuk i lądują z głośnym plaśnięciem na podłodze, rozchlapując wokół wodę. Oczywiście oprócz zabawy kąpiel służy też do pozbycia się kurzu, więc delikatną myjką i płynem synek jest kompleksowo myty ;) Nie zapominamy o uszkach, nosie i paznokciach. Na szczęście maluch bez problemu poddaje się zabiegom higienicznym i głośno nie protestuje. Problem zaczyna się, gdy trzeba opuścić niebieską plastikową wanienkę i się wysuszyć. Ale obietnica kolejnej kąpieli sprawia, że na twarzy dziecka znów pojawia się uśmiech ;)

    szczurek7704@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Statek, ludziki Lego, zestaw kubeczków i kaczuszki to zestaw podstawowy:) Do tego wanna pełna wody i piany lub kolorowego barwnika. Moje dziecko uwielbia pluskać się wieczorem. Zabawa przeplata się z myciem. Trochę zabawy i trochę mycia. Krzyki i śmiechy słychać w całej okolicy. To znak, że kąpiel przebiega prawidłowo. Jedynym problemem jest zakończenie kąpieli:) Moje dziecko mogłoby spędzać w wannie całe godziny.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kąpiel niemowlęcia w młodych rodzicach wiele obaw budzi,
    Ale wcześniejsze jej przygotowanie negatywne emocje studzi.
    Wpadać w panikę nie trzeba,
    Nie tracić głowę – mieć wszystko w zasięgu ręki co potrzeba.
    Na wanienkę podejrzliwie nie patrzeć,
    Niepokój i stres uśmiechem „zatrzeć”.
    Najlepiej gdy dwie osoby kąpią maluszka,
    Ale samodzielnie Mama sobie poradzi i czyściutkiego bobaska dotknie poduszka.
    Mama musi się wtedy dobrze zorganizować,
    Od początku do końca kąpiel zaplanować.
    By podczas mycia nie biegać nerwowo,
    I nie szukać tego i owo.
    Pamiętam, że na początku sobie powtarzałam,
    Ani z cukru ani z porcelany malucha na świat nie wydałam.
    Maluszka kapiemy wieczorami,
    By nie miał problemów z zaśnięciami.
    Przed „chlapu chlapu” nie karmię malucha,
    lekki pokarm nie trafia do brzucha.
    Zanim maluszek do wanienki trafi,
    prawdziwy basen zrobić się potrafi.
    Wanienka i mata antypoślizgowa,
    Ręcznika z kapturkiem- w forma odlotowa.
    Grzebienie i termometr kąpielowy do temperatury wody sprawdzam,
    Mydła dla niemowląt , kremu lub zasypki - nie odparzam.
    Waciki lub gazy do oczu przemywania,
    Pieluszkę i czyste ciuszki do ubrania.
    Gdy wyprawka już gotowa i maluszka oczekuje,
    „pokój kąpielowy” odpowiednio się przygotowuje.
    Temperatura powinna ok. 24st C wynosić,
    I wówczas maluszka na kąpiel należy „zaprosić”.
    Wanienkę ustawiona tak by się nie schylać,
    Unikamy przeciągów – zamknąć drzwi- broń Boże uchylać.
    Następnie temperaturę wody termometrem specjalnym mierzę,
    Tradycyjnemu sposobowi „ na łokieć” także można uwierzę.
    Woda 37stC ma - tak powinna,
    Woda szybko się ochładza – kąpiel długo trwać nie powinna.
    Na przewijaku maluszka porozbieram,
    I wspaniałą kąpiel przed Nim „otwieram”.
    Po wyjęciu z wanienki malucha owinąć ręcznikiem,
    Osuszyć ciałko migiem.
    Na koniec wacikiem przemywam buzię maluszka,
    I już zawita bobaska mięciutka poduszka.
    Taka oto kąpieli przygotowana,
    To bezpieczeństwa i wygody 100%- owe gwarantowana.

    OdpowiedzUsuń