facebook

Kanał You Tube

niedziela, 23 listopada 2014

Kinezjotaping – czym są kolorowe plastry? (kinesio taping, kinezio plastry, plastrowanie dynamiczne)


 
Słyszeliście kiedyś o kinezjotapingu? Ja do niedawna nie. Wszystko zmieniło się, gdy w ciąży pojawiły się nieznośne bóle rwy kulszowej. Wieczory stawały się koszmarne. Nie mogłam leżeć, nie mogłam wstawać. Marzyłam, żeby jak najszybciej usnąć. W nocy było lepiej. Z czasem rwa zaczęła pojawiać się w dzień i zaczął się ogromny kłopot. Mąż robił mi masaże, ale z każdym dniem mniej pomagały. Poszłam do fizjoterapeutki. Tam dowiedziałam się z czego wynikają moje bóle i jak im zapobiegać. Pani nakleiła mi tajemnicze plastry, które miały mi przynieść ulgę. Plastry? Miałam ochotę parsknąć ze śmiechu.  Plastry na moje bóle, nie to się nie może się udać. Postanowiłam jednak poczekać z nimi pięć dni. Dokładnie tyle, ile zalecała fizjoterapeutka. Już pierwszego dnia ból był znacznie mniejszy. Z każdym kolejnym dniem bolało coraz mniej. Po czterech dniach plastry się odkleiły, a ja zapomniałam o bólu. Nie mogłam w to uwierzyć. Ból ustąpił na kilka tygodni.

Teraz powrócił. Kupiłam w sklepie z materiałami ortopedycznym metr takiej taśmy za 9 złotych. Widziałam też w Internecie takie taśmy, znacznie tańsze. Mąż nakleił mi ją w ten sam sposób, co wcześniej fizjoterapeutka. I co? Już pierwszego wieczoru ból się zmniejszył. W końcu minął. Ulga i wielka radość.

A teraz kilka ogólników.  Kinezjotaping pomaga na:

  • bóle kręgosłupa
  • bóle stawów
  • bóle mięśni
  • obrzęki oraz zastoje limfatyczne
  • niewłaściwą pozycję stawów.

Nie polecam w ciąży samodzielnej aplikacji, proponuję skonsultować używanie plastrów z fizjoterapeutą lub ginekologiem. Mi pomogły, może niektórym z Was też przyniosą ulgę. Nie podaję nazwy firmy, która jest producentem taśmy, którą obecnie stosuję bo kupiłam taką jak była w sklepie. 
Moim zdaniem warto szukać pomocy, nie musimy cierpieć z powodu bólu.

45 komentarzy:

  1. Znam, znam. Gdy grałam w kosza jako jedyne ratowały przeciążone stawy. Teściowi pomagają na bolące kolana :-)
    Dobrze, że i u ciebie się sprawdziły i wygrałaś z bólem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko mi pomogły. I bardzo dobrze:)

      Usuń
  2. Kiedyś stosowałam na bolące kolano. Swietna sprawa :)
    Zapraszam na pierniczki z ziemniakami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierniczki z ziemniakami? Jestem bardzo ciekawa i już zaglądam:)

      Usuń
  3. Złapała mnie kiedyś rwa kulszowa i męczyła 3 tygodnie, przez 2 tygodnie leżałam w łóżku i mało co się ruszałam, pomogły leki, ale to leki. Będę pamiętała o Twojej poradzie, dzięki. Pozdrawiam cieplutko i wszystkiego dobrego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto pamiętać bo nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać. Gorąco polecam!

      Usuń
  4. W życiu o tym nie słyszałam! Dzięki, że się podzieliłaś tą wiedzą- jest dla mnie mega cenna. Ja mam już zwyrodnienia w kręgosłupie i ból dokucza mi mega często, nie mówią że mam oczywiście każdą możliwą wadę postawy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma nadzieję, że Tobie też pomoże:) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Dla mnie to nowość, ale muszę zainteresować się tym tematem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może na moją kość ogonową by podziałały :/ ból niemiłosierny szczególnie przy sporym ruchu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, że byłyby skuteczne. Warto spróbować bo ich cena jest niewielka.

      Usuń
  7. Bardzo się cieszę, że pomogły :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o nich ze względu, że interesuję się siatkówką :)
    Dobrze, ze dają radę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam nigdy o tym. Ciekawa sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Ja sama niedawno je odkryłam. Są rewelacyjne:)

      Usuń
  10. Nominowałam Cię do Libster Blog Award. Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam. Al dobrze wiedzieć:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo cenny wpis. Spróbuję kupić dla mojego taty. Może jemu pomoże na rwę kulszową?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi pomogły, ulga już tego samego dnia. Polecam!

      Usuń
  13. Pierwszy raz o takim czymś słyszę,chętnie się dowiem czegos więcej i moze nawet wypróbuje na moje dolegliwości z kręgosłupem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować bo są skuteczne i niedrogie:)

      Usuń
  14. O to chyba te co sportowcy je noszą :)?

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsze słyszę o takich magicznych plastrach, ale zapamiętam je sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajna rzecz,muszę to poznać lepiej

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam o tych plastrach ale muszę poczytać może na moje bóle krzyża by mi pomogły. Fajnie dowiedzieć się coś nowego

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam. Przez przypadek trafilem na ta strone. Plasstry bardzo mi pomogly w rehabilitacji mojego ramienia. Juz po kilku dniach czulem roznice. Widze ze kilka osob na blogu nie slyszalo o metodzie kinesiotepingu to zapraszam do artykulu
    http://www.optimalbalance.eu/wprowadzenie-do-kinesiotapingu/
    To jest opisana cala metoda.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za link do świetnego artykułu. Dowiedziałam się jeszcze więcej na temat plastrów. A sama metoda jest świetna. Pozdrawiam!

      Usuń
  19. Nie miałam pojęcia, dzięki :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto wiedzieć coś więcej o tej metodzie.

      Usuń
  20. Coś słyszałam ale nie miałam przekonania że to działa, przydałoby mi się tu i ówdzie przykleić te cuda ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plastry są świetne, gdybym sama ich nie przetestowała nigdy bym nie uwierzyła:)

      Usuń
    2. Nie uwierzysz, dziś miałam masaż, jutro będą plastry! i pomyśleć że wczoraj o nich wyczytałam u Ciebie! grozi mi rwa jak się nie wezmę za siebie, wyszło ślęczenie przed kompem :)

      Usuń
  21. Nigdy nie stosowałam i o tym nie słyszałam. Przy największych bólach pomagał mi masaż głównie robiony przez męża (w trakcie ciąży). Teraz chcę się wybrać do teścia (jest masażystą) na taki porządny leczniczy masaż.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie słyszałam, muszę poczytać.

    OdpowiedzUsuń